Konie

Konie
Konik polski, to rasa koni małych, pochodzących od dzikich koni Tarpanów występujących na obszarze Europy. Tarpany, które przetrwały zostały odłowione i umieszczone w prywatnym zwierzyńcu hrabiów Zamoyskich. W 1808 roku z powodu panującej biedy zostały rozdane do użytkowania chłopom, w wyniku krzyżowania się z lokalnymi końmi wykształciła się rasa nazwana przez prof. Vetulaniego konikiem polskim. Konik polski charakteryzuje się wysoką inteligencją, łagodnym charakterem, jest odporny, wytrzymały, ma niski wzrost (do 140 cm), silną budową ciała, twardy róg kopytny. Jest to rasa późno dojrzewająca (3-5) i długo żyjąca. Konik polski to przede wszystkim koń wierzchowy, do rekreacji, rajdów konnych i wycieczek doskonały. Jego niski wzrost sprawia, że wielogodzinne siedzenie w siodle nie jest uciążliwe, jest odważny i dzielny. Nadaje się również do prac rolnych i lekkich zaprzęgów, a jego łagodny charakter i inteligencja sprawia, że jest niezastąpiony w hipoterapii. Konik polski to świetny wybór dla całej rodziny, również dziecka, bo gdy nasz mały jeździec dorośnie, to nie będzie musiał rezygnować z jazdy na swoim przyjacielu, konik polski bez uszczerbku na zdrowiu poniesie jeźdźca o łącznej wadze do 130 kg

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

No i doczekaliśmy.

Więc, gdyby jeszcze ktoś miał wątpliwości, że jest wiosna, to niech sobie popatrzy.




32 komentarze:

  1. Jaskółki? naprawdę jaskółki? to niemożliwe; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to nieprzystojne, ale dzisiaj widziałam ,jak jaskółki się bzykały! W mojej własnej stajni!

      Usuń
    2. Na sianie????

      Nasze jeszcze nie przyleciały, choć inne wiejskie już są.
      Źróbasek pikny :)

      Usuń
    3. To są dwa źrebaki! Dziewczyna i chłopak. A jaskółki bzykały się dokładnie w tym samym miejscu, gdzie zostały sfotografowane.

      Usuń
    4. Pikne źróbasy dwa :)

      Usuń
    5. U mnie na razie bzykają się wróble. W rynnach! Jaskółki są, ale jeszcze nie u nas, chociaż zachęcająco otworzyłam wrota obory, coby im się nagrzało. Krokusy sztuczne chyba, żeby w takim ordynku stały? Źrebaka, to bym, kurde, normalnie, nie wiem... taki słodziak. Ale on urośnie, nie?

      Usuń
    6. Urosną, urosną. Ale energię już mają. Młoda miała problemy z zassaniem, więc próbowałam ją ustawiać we właściwym kierunku. To coś, co nie umiało się napić z cyca, potrafiło za to zaje..ście kopać dwoma tylnymi nogami jednocześnie! Pięć godzin po urodzeniu.

      Usuń
    7. Rozum w nogi poszedł...

      Usuń
    8. Mam nadzieję, że się jeszcze wróci do głowy...

      Usuń
  2. Cudna wiosna, żeby u nas już tak było ;-)

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pozdrawiam! A wiosna już bliziutko.

      Usuń
  3. A malutkie kiedy się urodziły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna w niedzielę - mieliśmy jechać na kurs powożenia i niestety musieliśmy zostać żeby spełniać posługi przy durnej Malinie, która nie chciała karmić, i matołkowatej Morenie, co nie mogła znaleźć wymienia. A drugi dzisiaj rano. I jakoś przeleciał pod ogrodzeniem i wylądował na zamkniętym padoku. Na szczęście szybko to zobaczyliśmy i wpuściliśmy matkę do środka.

      Usuń
  4. A ja jestem w gipsie na pięć tygodni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś zrobiła?????? Albo co się stało?

      Usuń
  5. wzięłam się za koński brykiet i poślizgnęłam na gównie i upadłam na beton, nadgarstek w literę S się wygiął posłałam Ci Zdjęcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że koński brykiet miewa również negatywne strony.;-D

      Usuń
    2. Obejrzałam zdjęcie. Ale Cię ktoś artystycznie obwinął. Bolało?

      Usuń
    3. To dziś chyba taki dzień...Ja wywinęłam orła z wiadrem z wodą na mokrej posadce... Niby nic nie pękło, ani nie złamało, ale coś mi w krzyżu strzeliło....

      Usuń
  6. gips mam na całą długość ręki, aby się nie przesunęło

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz kumam skąd te trudności w pisaniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale to się dzisiaj stało - przepraszam, a wcześniej herbatę na laptop wylałam - jak nie urok,to...

    OdpowiedzUsuń
  9. A bolało bardzo, lekarzpowiedział że trzy dni będą z życiorysu wyjęte - na pyralginie jadę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tylko naderwane mięśnie lewego ramienia, a resztę obolałą, od trzymania w powietrzu 1/4 do 1/2 klaczy.:-) Było zabawy wiele - ale jak miło, że się skończyło. W planach jeszcze 3 źrebaki, ale(odpukać) z tymi klaczami nie przewiedujemy problemów.

      Usuń
    2. wie co to znaczy Dżygit się na mnie pokładał przy czyszczeniu kopyt, aż nasz specjalista od kopyt nie mógł uwierzyć, dopiero jak się wyślizgnęłam spod niego i opadł na niego to zaczął się śmiać

      Usuń
  10. Chciałam spytać, czy okłady robisz, ale przez gips to chyba trudno. Zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas jeszcze jaskółki jeszcze się nie objawiły, a zawsze wieczorami słychać jak gonią owady. Ciekawe kiedy się zjawią....
    Wszystkim obolałym zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać, że z wiosną nowe życie się zaczęło.
    To i jaskółki w stajni mieszkają ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te-tak! Te drugie ciągle jeszcze nie przyleciały.

      Usuń
  13. Moje jaskółki wreszcie są! W pełnej obsadzie.

    OdpowiedzUsuń