Konie

Konie
Konik polski, to rasa koni małych, pochodzących od dzikich koni Tarpanów występujących na obszarze Europy. Tarpany, które przetrwały zostały odłowione i umieszczone w prywatnym zwierzyńcu hrabiów Zamoyskich. W 1808 roku z powodu panującej biedy zostały rozdane do użytkowania chłopom, w wyniku krzyżowania się z lokalnymi końmi wykształciła się rasa nazwana przez prof. Vetulaniego konikiem polskim. Konik polski charakteryzuje się wysoką inteligencją, łagodnym charakterem, jest odporny, wytrzymały, ma niski wzrost (do 140 cm), silną budową ciała, twardy róg kopytny. Jest to rasa późno dojrzewająca (3-5) i długo żyjąca. Konik polski to przede wszystkim koń wierzchowy, do rekreacji, rajdów konnych i wycieczek doskonały. Jego niski wzrost sprawia, że wielogodzinne siedzenie w siodle nie jest uciążliwe, jest odważny i dzielny. Nadaje się również do prac rolnych i lekkich zaprzęgów, a jego łagodny charakter i inteligencja sprawia, że jest niezastąpiony w hipoterapii. Konik polski to świetny wybór dla całej rodziny, również dziecka, bo gdy nasz mały jeździec dorośnie, to nie będzie musiał rezygnować z jazdy na swoim przyjacielu, konik polski bez uszczerbku na zdrowiu poniesie jeźdźca o łącznej wadze do 130 kg

wtorek, 17 stycznia 2017

Jak to w zimie,

dokarmiamy ptaki w karmniku. Ustawiliśmy go tak, by mieć przyjemność obserwacji ptaków, ale na tyle daleko od okna, by ich nie płoszyć.
Czego to u nas już nie było.
Sikory gatunków różnych, wróble, trznadle czy dzwońce, kowaliki, kosy, dzięcioły... Sójki.

Ale takie ptaszę to po raz pierwszy. W życiu nie widziałam.



środa, 11 stycznia 2017

Bo to było tak.





Spadł,
nie chce wrócić,
tragedia na skalę astronomiczną,
a naprawdę to tylko:



Pałac Pakoszów, aleja dojazdowa do pałacu ze swoim zabawnym oświetleniem, w Pakoszowie pod Jelenią Górą.

sobota, 24 grudnia 2016

Jest taki dzień...



Bóg się rodzi,
moc truchleje.....

Wszystkim, którzy tu zaglądają, z okazji wiadomej - wszystkiego dobrego.

niedziela, 11 grudnia 2016

kolory nieba

Wracaliśmy, zmęczeni i zmarznięci na kość, z sąsiedniego kraju, zaliczywszy ( jako widz oczywiście ) taki średniego poziomu konkurs wolnych skoków dla koni. Nic ciekawego nie zobaczywszy. Z koni. Oprócz tego, dużo ciekawego dookoła, ale czasu nie było, więc tylko okiem rzuciwszy na okoliczne dość duże zabytki (w czasie kiedy pies sikał i nie tylko ) a zwłaszcza jeden. TAKI O.
Potem to już tylko konie, konie i konie w hali, która przechowała w sobie temperatury ujemne z poprzedniego tygodnia, na zewnątrz było sympatyczne +10 stopni C, a w środku widzowie w zgodnym, dość szybkim tempie podzwaniali zębami. Starzy bywalcy przybyli zaopatrzeni w grube, wełniane koce, w które się od razu opatulili, a reszta popatrywała na nich zazdrosnym okiem.
Na szczęście, na placyku przy parkingu stanęła buda na kółkach z wurstem, senfem i gluhweinem dla rozgrzania nieszczęśliwej publiczności.

No więc wracając do początku wpisu, który właściwie był na samym końcu tej opowiastki, kiedy już w końcu w samochodzie z ogrzewaniem ustawionym na maksymalny max zbliżaliśmy się do naszych okolic, na niebie zaczęły się dziać rzeczy piękne. I działy się tak wspaniale, barwnie i niesamowicie, aż do samego domu. Być może była to nagroda nieba za wytrwałość i odmrożenia. Być może nie.
Zmusiłam pasażera do zrobienia 1 (!) zdjęcia. Które jak zwykle nie oddaje tego co było.


wtorek, 15 listopada 2016

Ważna sprawa!


Oczywiście, nie każdy jest mikroproducentem żywności typu ser, kiełbasa, czy przetwory, ale jednak coraz więcej osób jest świadomych, że żywność w supermarkecie czy dużym sklepie nie zawsze jest zdrowa i uczciwa.
Świnie kury, krowy, rośliny cierpią w milczeniu, żebyśmy mogli tanio kupować w Biedronce czy w Lidlu.
A z drugiej strony, nasze własne państwowe ustawodawstwo rzuca kłody pod nogi drobnym wytwórcom. Przeklejam tekst z  Bloga "Tworzymy, żeby żyć, żyjemy, żeby tworzyć" i zaraz wysyłam maile z listem.
Czy to coś pomoże, nie wiem, ale wiem na pewno, że jeżeli nie zrobię nic, to nie zmieni się nic.

Tym razem zwracamy się do wszystkich tych którym nie jest obojętne, czy ogranicza się ich wolność wybierania tego co uważacie za lepsze, zdrowsze dla Was i Waszych rodzin. Te ZAWSZONE PEJCHY, sługusy wielkich międzynarodowych korporacji nazywające siebie ,,rządem dobrej zmiany'' usiłują przeforsować swoją ,,ustawę o sprzedaży detalicznej dla rolników'' blokując tą ustawą NIE ZMIENIONE, JEDYNE W EUROPIE TAK WYŚRUBOWANE, DRASTYCZNE I KAPITAŁOCHŁONNE PRZEPISY SANITARNE dla malutkich wytwórców takich jak na przykład nasza serownia ,,Gospodarstwo ,,Kozi Las''. Dla zrozumienia w czym rzecz napiszemy: Nasza serownia pracuje przez 7-8 miesięcy w roku (w naturalny sposób kozy przez taki okres dają w ciągu roku mleko).  Przerabiamy dziennie w szczycie sezonu t.j. maj, czerwiec i połowę lipca około 50 litrów mleka koziego. Według NIEUKÓW z PiS'owskiego rządu powinniśmy stworzyć do tego przetwarzania PRZEMYSŁOWĄ PRZETWÓRNIĘ, TAKĄ JAK TE KTÓRE DZIENNIE PRZETWARZAJĄ 500 TYSIĘCY LITRÓW MLEKA. Ci którzy do nas zaglądają częściej wiedzą że mamy stworzone do przetwarzania warunki nie odbiegające standardem od tych Europejskicj Serownia ,,Kozi Las''  (KLIKAJĄC MOŻESZ OBEJŻEĆ) Według tych PiS'iorskich zaprzańców (słowo którego ONI lubią używać)  ,,Danone'' i inni truciciele, robiący trutkę mlekopodobną są wspaniałymi producentami, a tacy jak my stanowią masowe zagrożenie dla zdrowia Polskiego Społeczeństwa.  Dodamy że tak restrykcyjne przepisy sanitarne dotyczące mikro wytwórców istnieją jedynie w Polsce (wyjątek w skali całej UE)                                                                                             
WIELKA PROŚBA do Was którzy TU zaglądacie. Poświęćcie chwile swego cennego czasu jeszcze dziś przeczytajcie podpiszcie i roześlijcie ten list na podane adresy.


Liczymy na Twoje zaangażowanie a więc przeczytaj do końca.
Rządowy projekt ustawy (druk nr 935) w sprawie sprzedaży żywności nie zmienia przepisów sanitarno-higienicznych - a więc po roku walki o lepszy dostęp do dobrej żywności stoimy w punkcie wyjścia!

W najbliższy wtorek w sejmie jest kolejne posiedzenie Komisji Rolnictwa w tej sprawie. To jest OSTATNIA(!) SZANSA NA WPROWADZENIE ZMIAN. A więc wysyłamy PILNIE poniższy list:

==
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztof Jurgiel

Przewodniczący Sejmowej Komisji ds. Rolnictwa, Jarosław Sachajko,

Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Krzysztof Ardanowski,

DOMAGAM SIĘ ZAPISU W USTAWIE! o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników (druk nr 935):
"Sprzedaż detaliczna małych ilości, wytworzonej przez rolnika żywności MA podlegać TYLKO rozdziałowi III załącznika II rozporządzenia 852/2004".
UZASADNIENIE: Mała skala i ograniczenia ilościowe tej działalności są wystarczającym powodem zastosowania minimalnych przepisów sanitarnych, które zawarte są w rozdziale III załącznika II do rozporządzenia WE 852/2004.

Z poważaniem, ...podpis


Powyższy list wysłać należy na następujące adresy:
kancelaria@minrol.gov.pl; krrw@sejm.gov.pl; ardanowski@wp.pl; jkardanowski@wp.pl; jsachajko@gmail.com; biuro@icppc.pl

PROSIMY O DALSZE ROZSYŁANIE POWYŻSZEJ INFORMACJI.

czwartek, 27 października 2016

I jak tu nie lubić jesieni?

Kiedy ot tak sobie, z bezinteresowną szczodrością obdarowuje takimi prezentami.
Fakt, że tylko jeden, ale za to jaki! Większy niż stajnia.