Konie

Konie
Konik polski, to rasa koni małych, pochodzących od dzikich koni Tarpanów występujących na obszarze Europy. Tarpany, które przetrwały zostały odłowione i umieszczone w prywatnym zwierzyńcu hrabiów Zamoyskich. W 1808 roku z powodu panującej biedy zostały rozdane do użytkowania chłopom, w wyniku krzyżowania się z lokalnymi końmi wykształciła się rasa nazwana przez prof. Vetulaniego konikiem polskim. Konik polski charakteryzuje się wysoką inteligencją, łagodnym charakterem, jest odporny, wytrzymały, ma niski wzrost (do 140 cm), silną budową ciała, twardy róg kopytny. Jest to rasa późno dojrzewająca (3-5) i długo żyjąca. Konik polski to przede wszystkim koń wierzchowy, do rekreacji, rajdów konnych i wycieczek doskonały. Jego niski wzrost sprawia, że wielogodzinne siedzenie w siodle nie jest uciążliwe, jest odważny i dzielny. Nadaje się również do prac rolnych i lekkich zaprzęgów, a jego łagodny charakter i inteligencja sprawia, że jest niezastąpiony w hipoterapii. Konik polski to świetny wybór dla całej rodziny, również dziecka, bo gdy nasz mały jeździec dorośnie, to nie będzie musiał rezygnować z jazdy na swoim przyjacielu, konik polski bez uszczerbku na zdrowiu poniesie jeźdźca o łącznej wadze do 130 kg

wtorek, 18 marca 2014

Daleko od domu.

Może ktoś zgadnie?
Dokąd nas, na dupie zazwyczaj siedzących w swojej zagrodzie chłopków dolnośląskich, poniosło?

Proszę, jaka ładna rzeczka.

A tu, betonowy element konstrukcyjny, jakże ładnie pomalowany.
A jak już ktoś zgadnie, gdzie to, to może też zgadywać, po co.
Nagród tym razem nie będzie, blogerki i blogerzy są przecież bezinteresowni a ja mam zaległości w domu i zagrodzie.

27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. wschodnia granica, znaczy się, ale która część, nie mam pojęcia

      Usuń
  2. Bug. Czy Białoruś tam po drugiej stronie może?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczęta, po drugiej stronie rzeki też jest słup, jeno inne na nim kolory.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pogranicze, jak nic. Ukraina?
    Już się zastanawiałam, gdzie zniknęłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli niżej, niż ja zwykle jeżdżę. Fajnie miałaś, a ja pojutrze peregrynuję.

      Usuń
  5. Jak Ukraina, to uważajcie na siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polska strona rzeki, a poza tym jużeśmy wrócili.:-)

      Usuń
    2. Ciągnęło na do domu. Obróciliśmy właściwie w dwie doby, przy okazji zaliczając niespodziewaną wymianę klocków hamulcowych w trasie, parę korków, oglądanie tego konia, cośmy mieli obejrzeć oraz wycieczkę do Roztoczańskiego Parku Narodowego - też hodują koniki polskie. Było intensywnie. Po powrocie byliśmy jakby padnięci. :-)

      Usuń
    3. ciekawe ile mieliście na liczniku?

      Usuń
    4. Całościow, czy tylko wycieczka?

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. I tak nie ma nagród. :-) Będziemy tam chyba znowu jechać, za czas jakiś, to zbaczymy rzekę Bug w pełnej krasie wśród zieleni.

      Usuń
  7. Też chciałam powiedzieć, że Ukraina. Po drzewach poznaję :)
    Agniecha ten trynd w zdjęciach powoduje, że wyglądają jak obrazecki ludzkom renkom malowane. Fajne som :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to słońce, strasznie jakieś ostre. Było. Teraz leje i ciemno.

      Usuń
  8. Niby tak w szerz Polszczy, a tak daleko, prawie tyle samo do Suwałk, a wygląda na mapie, jakby dalej. Bliżej tego ogierka nie było???

    OdpowiedzUsuń