Konie

Konie
Konik polski, to rasa koni małych, pochodzących od dzikich koni Tarpanów występujących na obszarze Europy. Tarpany, które przetrwały zostały odłowione i umieszczone w prywatnym zwierzyńcu hrabiów Zamoyskich. W 1808 roku z powodu panującej biedy zostały rozdane do użytkowania chłopom, w wyniku krzyżowania się z lokalnymi końmi wykształciła się rasa nazwana przez prof. Vetulaniego konikiem polskim. Konik polski charakteryzuje się wysoką inteligencją, łagodnym charakterem, jest odporny, wytrzymały, ma niski wzrost (do 140 cm), silną budową ciała, twardy róg kopytny. Jest to rasa późno dojrzewająca (3-5) i długo żyjąca. Konik polski to przede wszystkim koń wierzchowy, do rekreacji, rajdów konnych i wycieczek doskonały. Jego niski wzrost sprawia, że wielogodzinne siedzenie w siodle nie jest uciążliwe, jest odważny i dzielny. Nadaje się również do prac rolnych i lekkich zaprzęgów, a jego łagodny charakter i inteligencja sprawia, że jest niezastąpiony w hipoterapii. Konik polski to świetny wybór dla całej rodziny, również dziecka, bo gdy nasz mały jeździec dorośnie, to nie będzie musiał rezygnować z jazdy na swoim przyjacielu, konik polski bez uszczerbku na zdrowiu poniesie jeźdźca o łącznej wadze do 130 kg

środa, 11 grudnia 2013

Wyróżnienia - spóźnione odpowiedzi.



 

Zostałyśmy wyróżnione, przez Tomka oraz Natalię! Dziękujemy. Czujemy się zaszczycone. Naprawdę. Ale, obie będąc leniwe,  zwlekałyśmy z odpowiadaniem na pytania. Dłużej już nie uchodzi, bo wyjdzie na to że jesteśmy dwie chamskie, zarozumiałe koniary.

Agnieszka odpowiada pierwsza, bo Paulina jest bardzo zajęta, ale dołączy, gdy tylko będzie mogła.

Odpowiedzi na pytania Tomka z Jedlisk.

1. Twoje ulubione zajęcie w jesienne wieczory? Czytanie książek przy płonącym w kominie ogniu, ewentualnie bez.
    
2. Czy wciąż masz przyjaciół z dzieciństwa? Jeżeli liceum to jeszcze dzieciństwo, to tak. 

3. Najpiękniejszy prezent otrzymany w dzieciństwie? To nie były czasy na prezenty, chyba nie pamiętam.

4. Twoja wymarzona podróż, którą chciałbyś odbyć? Syberia, Mongolia, Japonia...

5. Preferujesz czytanie książek, czy oglądanie filmów? Książka. Zawsze.

6. Najweselsze przeżycie/psikus z lat szkolnych? Kiedy panu od fizyki nalaliśmy wody do kaptura od kurtki, a on, roztargniony był człowiek, kurtkę założył, i kaptur też.

7. Wystrój domu - nowoczesność, czy starocie? Eklektycznie, bo nigdy się nie mogę zdecydować.
8. Wypielęgnowane rabatki i grządki, czy "dzicz" naturalnego ogrodu? To drugie przemawia do mnie bardziej. Tym bardziej, że plewienie zazwyczaj odkładam na zaś.

9. Czy jesteś człowiekiem rodzinnym? Niezbyt.

10. Ulubiona praca domowa lub jakakolwiek inna która sprawia tobie przyjemność? Odśnieżanie jest na pierwszym miejscu. Dlatego tak cierpię latem.;-))) Sprzątać też lubię, byle nie za często. No i zasuwać w ogrodzie. Pracować z końmi.

11. Co wolisz: ciszę czy dźwięki - a jeżeli tak to jakie? Coraz bardziej ciszę.  
  



Odpowiedzi na pytania Natalii z Wonnego Wzgórza:    

1. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka i dlaczego? Na to pytanie odpowiedzić się nie da, piosenek jest wiele, na dodatek ciągle zmieniają miejsca na mojej prywatnej liście przebojów. Lech Janerka “Konstytucje” , Brassens, w wykonaniu Zespołu Reprezentacyjnego  “Śmierć za idee” .... A może... “Majster Bieda” WGB, a może coś Osieckiej, a może Starsi Panowie Dwaj?  A poza tym, odpowiedź na pytanie 11 Tomka...                                                             

2. Najbardziej kobiecy gadżet Twoim zdaniem to? Pantofel na wysokim obcasie? Kapelusz z woalką? Papieros w cygarniczce?

3. Czy pomagasz bezdomnym zwierzętom, jeśli tak, to w jaki sposób? Zdarzy mi się dokarmić. Albo wspomóc finansowo.                      

4. Jakie są Twoje ulubione smaki? Kwaśny, ostry słony, słodki, gorzki. Od najbardziej ulubionego do najmniej.                                           

5. Kino, czy teatr? Teraz, na wsi zagrzebaną będąc, ani jedno, ani drugie.

6. Najromantyczniejsza chwila w Twoim życiu to...?  Kiedy wspinałam się na komin Starej Gazowni w Poznaniu,  będąc pod wrażeniem pewnego opowiadania Hrabala. Niestety, nie wleźliśmy na samą górę.                                                              

7. Czy lubisz swoją pracę, dlaczego tak, dlaczego nie? W danej chwili hoduję konie i chyba tak już zostanie, w gruncie rzeczy wszystko kręci się tu wokół koni, trawy, siana, i ogrodu. Lubię! I pomyśleć, że kiedyś byłam artystką...                                                         

8. Czy jest coś, dzięki czemu możesz poczuć, że jesteś spełniona?  Kiedy patrzę w te wielkie brązowe oczy....                                        

9. Jakie jest Twoje największe marzenie? Nie napiszę, żeby nie zapeszyć.

10. Co lubisz robić, kiedy jesteś sama w domu i masz czas tylko dla siebie? Czytam.                     

11. Filharmonia, spotkanie z poezją na zamku, czy łące, a może szalony rockowy koncert, co wybierzesz? Spotkanie z poezją śpiewaną, na łące.





No to  teraz ja serdecznie dziękuję za wyróżnienia dla naszego bloga:-) Dziękuję również Agnieszce, że wzięła na siebie ciężar główny wpisu. Pozdrawiam wszystkich serdecznie z mojej kuchni własnoręcznie przeze mnie odnowionej - tynki mozaikowe i cała reszta, jak widać u mnie już powolutku święta zaglądają :-)
  
Odpowiedzi na pytania Tomka:

1. W jesienne wieczory najbardziej lubię coś dłubać, majsterkować, odnawiać itp.
2. Nie przetrwały moje dziecinne przyjaźnie.
3. Byłam podobno dzieckiem, które potrafiło się cieszyć ze wszystkiego, a czegoś szczegolnego nie pamiętam, oj nie pomyliłam się MAŁPOLUD kupiony za jakieś astronomiczne pieniądze i ostatnie jednocześnie przez moją ukochaną siostrę w Warszawie, oj to śmieszna historia była :-)))
4. Moja wymarzona podróż, to wielodniowa wędrówka na końskim grzbiecie mojego przyjaciela Lisiaka:-)
5. Książka zdecydowanie.
6. Chłopcy w liceum przestawiali malucha jednej z nauczycielek w słońce aby się okrutnie nagrzał:-)
7. Starocie, choć taki cyber punk mnie kusi, chciałabym do kuchni taki cyberpunkowy okap nad kuchnię, do moich dołów od singera bardzo by pasował.
8. Ogrody angielskie zdecydowanie, romantyczne.
9. I chyba jak Agniech jestem niezbyt rodzinna, ale to dlatego, że z mężem mamy dusze samotnikow, a przestrzeń na człowieka wypełniamy sobie wzajemnie.
10. Praca w stajni przy koniach i na gospodarstwie, przebywanie ze zwierzętami, ale i tworzenie w srebrze aktualnie i rzeźbienie, kocham też książki, czytam codziennie przed snem parę godzin.
11. Cisza i spokój, dlatego mieszkam na odludziu, a dźwięki ostatnio ulubione, to mój kogut o poranku, ale i w nocy mu się zdarza:-)))

Dziękuję Tomeczku:-)


Odpowiedzi na pytania Natalii:

1. Mam wiele utworów, które lubię, ale może jeden szczególnie na mnie działa - "Dzień dobry, kocham Cię":-)
2. Kapelusz, pantofelek delikatny, kocie oko:-)
3. Co roku przekazuję 1% na schronisko w Piotrkowie, no i nie zliczę ratowanych przez nas psow i kotów.
4. Lubię smak miodu, smaki mięs, dobra herbata, kawa gotowana po arabsku z przyprawami, smaki kuchni polskiej tradycyjnej, na ostatniej wigilii KGW wyjadłam całą kapustę - parę dni temu:-)
5. Teatr kocham, tą magię żywej sceny, ten kontakt z aktorami (tylko trzeba mieć dobre miejsca), to dla mnie czysta magia, zeszły Sylwester spędziliśmy w teatrze, teraz boimy się awarii naszego auta, bo gdyby nie to to już bym była w Łodzi po bilety, a tak pół roku na diecie bez teatru jesteśmy:-(
6. Najromantyczniejsze dla mnie były chyba poranki, kiedy mój mąż przed wyjściem do pracy rano nastawiał piosenkę "Dzień dobry, kocham Cię" zespołu Strachy na Lachy :-)
7. Uwielbiam pracę gospodyni domowej i prowadzenie gospodarstwa, dzięki temu, że nigdy nie pracowałam zawodowo, mogę się rozwijać, spełniać marzenia i pogłębiać wiedzę wszelaką, hipologiczną, aktualnie pszczelarstwo, i spróbować wszystkiwego - jubilerstwa, renowacji, pobawić się decoupagem, czy cokolwiek co można zgłębić, czy się nauczyć, właśnie położyłam w kuchni na stare płytki tynk mozaikowy:-) Tak kocham być kurą domową, bo dzięki temu mam czas aby wsłuchać się nie tylko w otaczający mnie świat, ale i w siebie samą:-)
8. Gdy czytam książki, zdobywam wiedzę i nowe umiejętności - wtedy czuję się spełniona.
9. Podróż na grzbiecie mojego Lisiaka.
10. Lubię majsterkować, tworzyć rękodzieło - lubię czynny wypoczynek:-)
11. Natalio wszystko co wymieniłaś oprócz rokowego koncertu:-)

Dziękuję Natalko:-)

47 komentarzy:

  1. Do Mongolii ci sie marzy Agniecha?... to dawaj w 2015 z nami :)

    Na mnie tez czeka spowiedz bo tez wyroznienie dostalam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. " 6. Najromantyczniejsza chwila w Twoim życiu to...? Kiedy wspinałam się na komin Starej Gazowni w Poznaniu, będąc pod wrażeniem pewnego opowiadania Hrabala. Niestety, nie wleźliśmy na samą górę. "

    Odpowiedź na to pytanie robi wrażenie :-)
    Przypuszczam, że chodzi o "Postrzyżyny".
    Nie czytałem opowiadania ale uwielbiam film w którym jest ta scena, to jest jeden z moich ulubionych filmów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że "Postrzyżyny". Nie oglądałam filmu, czytałam opowiadanie. I nie chciałabym nawet widzieć ekaranizacji, bo Hrabal ( w tłumaczeniu oczywiście) jest taki obrazowy, że i tak widzę wszystko. Oczami wyobraźni. A epizod z kominem zakończył się pobytem w policyjnej suce, rewizją i groźbami zawiezienia do Izby wytrzeźwień. Dla ułatwienia dodam, że pijani byliśmy niemożebnie i może dobrze, że nie wleźliśmy na samą górę, bo spadalibyśmy jak gruszki.:-)))

      Usuń
    2. Film też polecam, to jest stare, dobre czeskie kino - na prawdę warto go zobaczyć :-)

      Usuń
  4. Agniecha i Ty uległaś tej ekshibistycznej modzie na przeglądy? No nie podejrzewałbym Cię. Łe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie przeglądy Sąsiedzie? Chodzi Ci o te 22 odpowiedzi na 22 pytania? Każdy ma w sobie trochę ekshibicjonisty, czasem trzeba go wyprowadzić na spacer. A jeżeli chodziło Ci o co innego, to nie zajarzyłam, jako że inteligencja z wiekiem spada, a ja co rok starsza.:-)

      Usuń
    2. no właśnie też nie zrozumiałam, ale pomyślałam że nie będę pytać bo może do czegoś Hrabala się odnosi czego nie znam ale widzę że chyba nie...?

      Usuń
    3. I uważaj Sąsiedzie, bo Cię nominujemy, i co? Za najbardziej konsekwentnie niepiszącego blogera sadystę. :-)

      Usuń
    4. On się i tak nie ugnie! Sadysta!

      Usuń
    5. Napisała, co wiedziała, ta z drugiego miejsca w tej samej kategorii.:-)))

      Usuń
    6. Bo ja nie mogę. Przeżywam wielki dolor existentiae. Ponoć na tym Waszym Pogórzu I. domy wybierają sobie właścicieli. A mnie żaden nie chce wybrać. I stąd ta niemoc...

      Usuń
    7. Pisanie bloga to kultywowanie własnych ekshibicjonistycznych skłonności. A ja jestem wielki, walczę z tym i wygrywam! ;)

      Usuń
    8. No to jest chyba oczywiste - jak każden bloger. I chciałem jeszcze dopisać, że ..w jesienne długie wieczory najbardziej lubiem czytać książki i głaskać koty, bo konia nie mam.

      Usuń
    9. Ty Sąsiad, ale skoro my tu ekshibicjonizm uprawiamy, a Ty tu regularnie zaglądasz... to Ty podglądacz jesteś!!!

      Usuń
    10. Wróć - kota też nie mam.
      Ej a ja Was mogę wyróżnić? To bym Wam zadał swoich 50 pytań. Mogę?

      Usuń
    11. podglądacz i sadysta jednak!

      Usuń
    12. O nie, jak się ktoś sam rozbiera to ten drugi nie jest podglądacz, ale molestowany. A ja tu zaglądam, bo kocham konie. ;P

      Usuń
    13. o biedaku Ty nasz molestowany:-) lepiej wróć do pisania, bo fajnie się czytało:-))

      Usuń
    14. Dobra wyróżniam Was! To jest sadyzm w czystej postaci.
      1. Koń czy kobyła?
      2. Imię pierwszego chłopaka z przedszkola.
      3.RMF (znaczy Kraków dawna stolyca polaków) czy RFN (czyli w poznaniu i na śląsku nie mówiom po polsku)
      4. Jaki jest Twój stosunek do ZABÓJCZEJ DLA NARODU IDEOLOGII GIENDER?
      5. Skórka czyli kołnierz czy podpinka - jak zapobiegać pladze kotów na fejsbooku?
      ...

      Usuń
    15. ale to trzeba ogłosić na własnym blogu ha ha ha:-)))

      Usuń
    16. ...oj tam trzeba... to wolne media są! ...koń czy kobyła?

      Usuń
    17. Poszedł człowiek do ogrodu, trochę zaległości nadrobić, a tu proszę, dyskusje na poziomie. Skoro Sąsiad już mnię zakwalifikował jako ekshibicjonistkę blogową ( zastanawiam się, co należy w wypadku ekshibicjonistki staroświeckiej pokazywać w krzakach???) to odpowiem na jakieś pytanie , co mi tam. Dziś kobyła, jutrp koń ( ogier, wałach, czy koń jako gatunek, Sąsiedzie?). A w przedszkolu miałam dziewczyny. Ze stolic wybieram Wilno. W kwestii Gienderu - won z facetami w sukienkach. Pytanie piąte mnie przerosło. I to tyle.

      Usuń
    18. właśnie wróciłam po sprzątaniu stajni i padam nva pysk, muszę coś zjeść. i odpocząć bo jeszcze gówienka huskych do zbrania są - to jest ekshibicjonizm szczegółowy dla Sąsiada naszego :-)

      Usuń
    19. No proszę, zasłużona nominacja! Dla ścisłości - nie sklasyfikował, tylko umartwił się, żeś uległa presji internetów. A pytanie o konia z kobyłą to podchwytliwe było, bo też gender ukryte jest ;)

      Usuń
    20. A w ogóle, to po co ja mam na blogu pisać, jak tu u Was jest tak fajnie? Idę i ja gówienka staroangielskie z podjazdu usunąć. PAPA!

      Usuń
  5. A cóż to jest ten cyber punk - czy to coś jak opisują to w Wikipedii - http://pl.wikipedia.org/wiki/Cyberpunk.
    Konflikt: człowiek - maszyna i wzajemne uzależnienie obydwu, "brudy naturalizm" jak piszą w definicji zjawiska ???
    Lubię literaturę i filmy z gatunku SF ale o cyberpunkcie to od Ciebie dopiero usłyszałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wiek maszyny parowej z rozwiniętą eugeniką i na przykład taki komputer bardzo szybki, ale z trybikami i korbkami z widocznymi dużymi mechanizmami, ja Hoddera chyba jeśli dobrze pamiętam czytałam Skaczącego Jacka i inne książki, były tam między innymi chyba papugi, które listy ustne dostarczały ale coś im genetycznie nie wyszło i strasznie przy okazji przeklinały tak że wiadomość brzmiala przykładowo tak: ty stary łysy draniu masz jutro spotkanie z Jackiem zasrańcem jednym o trzynastej :-)

      Usuń
    2. a i jeszcze wstukaj cyberpunk i wejdz w grafikę zobaczysz o co chodzi:-)

      Usuń
    3. a jeszcze właściwiej to steampunk bo tak powinnam powiedzieć

      Usuń
    4. bo steampunk to taki podnurt cyberpunku, więc żeby być zrozumianą właściwie to powinnam napiasać steampunk

      Usuń
    5. To coś na kształt dawnych wyobrażeń robotów które miały aż gęsto w trzewiach od zębatek i mechanizmów, takie retro-techno z duszą ;-)
      Czyli jakaś maszynka się Tobie marzy co skrzypi, gada (może czasami od rzeczy) i na przykład zmywa naczynia po obiedzie.

      Usuń
    6. o widzsz jak się dobrze rozumiemy!?

      Usuń
  6. no powiedz sam czy nie są Boskie te mechanizmy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie mechanizmy mogą być czasami niebezpieczne ale na ogół bywają zabawne :-)

      Usuń
    2. Mistrz Lem się kłania, i "Bajki robotów".

      Usuń
  7. Dziękuję Wam bardzo dziewczyny za odpowiedzi ;-) Piszcie tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Agniecha i Paulina, opierdzielacie się. Ile można czekać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrz, że mamy Ciebie! Pogonisz nas, to się sprężymy. Nie martw się, negocjajcje za zamkniętymi drzwiami, która ma pisać, trwają.:-)))

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Niee. Ale może Ty możesz? Wałek siad. Paulina pisz.

      Usuń