Konie

Konie
Konik polski, to rasa koni małych, pochodzących od dzikich koni Tarpanów występujących na obszarze Europy. Tarpany, które przetrwały zostały odłowione i umieszczone w prywatnym zwierzyńcu hrabiów Zamoyskich. W 1808 roku z powodu panującej biedy zostały rozdane do użytkowania chłopom, w wyniku krzyżowania się z lokalnymi końmi wykształciła się rasa nazwana przez prof. Vetulaniego konikiem polskim. Konik polski charakteryzuje się wysoką inteligencją, łagodnym charakterem, jest odporny, wytrzymały, ma niski wzrost (do 140 cm), silną budową ciała, twardy róg kopytny. Jest to rasa późno dojrzewająca (3-5) i długo żyjąca. Konik polski to przede wszystkim koń wierzchowy, do rekreacji, rajdów konnych i wycieczek doskonały. Jego niski wzrost sprawia, że wielogodzinne siedzenie w siodle nie jest uciążliwe, jest odważny i dzielny. Nadaje się również do prac rolnych i lekkich zaprzęgów, a jego łagodny charakter i inteligencja sprawia, że jest niezastąpiony w hipoterapii. Konik polski to świetny wybór dla całej rodziny, również dziecka, bo gdy nasz mały jeździec dorośnie, to nie będzie musiał rezygnować z jazdy na swoim przyjacielu, konik polski bez uszczerbku na zdrowiu poniesie jeźdźca o łącznej wadze do 130 kg

wtorek, 8 maja 2012

Psy i konie

Psy pokochały się strasznie, cały czas spędzają razem, bawią się ganiają, okazało się że są równolatkami, nawet śpią blisko siebie, cały czas razem.
Mój mąż ze swoim ukochanym koniem, czyli Dżygitem, bo z Lisiakiem omijają się konsekwentnie, Michałek nie chce  nawet na próbę przeprowadzić Lisiaka, taki czuje "szacunek" do siły i charakteru mojego ulubieńca Lisiaczka, dla mnie Lisiak to najcudowniejszy koń na całym świecie, może kiedyś ktoś mi zrobi zdjęcia z Lisiaczkiem moim, to wtedy je wstawię, bo prawie nie mam zdjęc swoich.
Tak sobie patrzę nieśmiało na datę ostatniego wpisu i myślę, że pewnie wszyscy już o mnie zapomnieli... Już nawet miałam zawiesić bloga, ale przychodzi taki dzień jak dziś, że przeglądając zdjęcia człowiek ma ochotę się nimi podzielić z innymi. Okazuje się, że mało jest czasu na wpisy gdy przychodzi wiosna i jest tak wiele do zrobienia, ale dość już o tym, chciałam powiedzieć, że Arrowek przestał uciekać!!! to znaczy zdarza mu się, ale to rzadko, bardzo rzadko i tylko na ok. 20 minut, po czym wraca i prosi aby go wpuścić, Zoe nie ucieka w ogóle, więc możecie sobie wyobrazić nasze szczęście, a Arrowek jak ucieknie to wraca gdy zaczynamy za nim wyć, na szczęście sąsiadów mamy daleko... w nocy nie uciekają wcale!!! Z Lisiakiem też jest lepiej, nie przerywa nowych taśm, co prawda musiałam go sprowokować aby go kopnął prąd, bo tak to rzucał się, wiedział, że to chwilę potrwa i po sprawie i już był na świeżej trawce, a teraz chowa się za Dżygitem, a przez  bramkę przebiega ze strachem, nie gryzie, powiązał sobie mnie z ogrodzeniem i boi się nas, przez dwa dni nie chciał do mnie podejść po tym kopnięciu, a wszystko przez to, że złapał taśmę w pysk, no i zdziwienie jego nie miało granic gdy prąd zrobił swoje, teraz jest już w porządku, nawet kopytka dał sobie wyczyścić spokojnie, no i nie gryzie. Czytam jak zwykle kilka książek na raz, więc jak skończę to się podzielę wrażeniami, a są to - "Sekrety końskiego umysłu", oraz kolejne pozycje Zafona po "Cieniu wiatru", którą już skończyłam.

18 komentarzy:

  1. hm....... stanę w obronie Arrowka. On wcale nie ucieka.... idzie po prostu na dwudziesto minutowy patrol i jak wszystko ok to wraca :) .... służba nie dróżba... jak to najstarsze psy patrolowe mawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak mu się na patrolu postawi jakaś kura czy kogut, to na posterunek sprowadza...

      Usuń
    2. ........ ale tylko do wyjaśnienia :)

      Usuń
  2. Zagladalam i zagladalam zastanawiajac sie, gdzie Cie wywialo!
    Odnosnie koni i psow, moja jack rusellka spedzila na wlasne zyczenie noc w boksie kucki :)
    A z nowosci u mnie, jutro jade po 4 kolejne kurki, no i znalazlam ogiera do ktorego pojedzie kamphora ale to juz w szczegolach na blogu opisze!
    pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak myślałam, że masz mnóstwo pracy - całkiem jak ja, od 3 tygodni nie mam czasu na napisanie posta.
    Psiaki cudne razem, w ogóle piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, robimy właśnie drogę dojazdową i obsadzamy ją brzózkami, ponoć bardzo szybko rosną

      Usuń
  4. No super, ze się psiaki tak cudownie dogadują - aż ze zdjęć widać, ze są ze sobą bardzo blisko :) A co do czytania - to widzę, ze się wciągnęłaś w Zafona jak ja... Ostatnio kupiłam kilka jego książęk sprzed Cienia Wiatru i Gry Anioła :) Nie było to jednak to samo - widać, ze to były jego początki. Dla mnie poza tym były za krótkie :D Książki muszą mieć przynajmniej kilkaset stron, żebym była zadowolona :D Teraz czytam Grę o tron Georga R. R. Martina - i nie ukrywam, że wciągnełam się okrutnie :) Ale trzeba lubiec średniowieczne klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Cień Wiatru jest rzeczywiście cudowną książką, przeczytałam też Więźnia Nieba, ale to dla mnie takie post scriptum do CieniaW. Teraz kończę Marinę i jest świetna, a w przygotowaniu mam jeszcze Grę Anioła, chyba się zakochałam w kolejnym pisarzy, cóż na miłość nic nie poradzisz...

      Usuń
  5. Czy przyjmiesz ode mnie wyróżnienie? Proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zajrzyj do mnie :)))) i podaj je dalej :))))))

      Usuń
  6. A ja chciałam spytać jak tam Mała ( koza )?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ciebie moja droga, to uduszę!!! Już miałam dzwonić!!! Kozy ponieważ nie daję rady ani się nimi zajmować ani doić, to poszły w dobre ręce z zastrzeżeniem, że na mleko, no i nie mam kóz... Teraz wreszcie mogę spokojnie wyremontować to ostatnie pomieszczenie i może dla koni w przyszłości będzie...

      Usuń
  7. Dlaczego Ty chcesz mnie dusić??? Nic nie rozumiem....Jak fajnie, że masz spokój, i już tylko ulubione zwierzątka w obejściu pozostały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy żeś!!! napisała maila ostatnio????!!!!!?????

      Usuń
  8. Aha, no teraz pojęłam... Kajam się okrutnie, ale nie miałam czasu, i nadal nie mam zbyt dużo, więc przez najbliższych parę dnie nie będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cholerra, nie zapisało się! Nie mam czasu, nie mam czasu, nie mam czasu!!! Ale kiedyś napiszę.

    OdpowiedzUsuń