Konie

Konie
Konik polski, to rasa koni małych, pochodzących od dzikich koni Tarpanów występujących na obszarze Europy. Tarpany, które przetrwały zostały odłowione i umieszczone w prywatnym zwierzyńcu hrabiów Zamoyskich. W 1808 roku z powodu panującej biedy zostały rozdane do użytkowania chłopom, w wyniku krzyżowania się z lokalnymi końmi wykształciła się rasa nazwana przez prof. Vetulaniego konikiem polskim. Konik polski charakteryzuje się wysoką inteligencją, łagodnym charakterem, jest odporny, wytrzymały, ma niski wzrost (do 140 cm), silną budową ciała, twardy róg kopytny. Jest to rasa późno dojrzewająca (3-5) i długo żyjąca. Konik polski to przede wszystkim koń wierzchowy, do rekreacji, rajdów konnych i wycieczek doskonały. Jego niski wzrost sprawia, że wielogodzinne siedzenie w siodle nie jest uciążliwe, jest odważny i dzielny. Nadaje się również do prac rolnych i lekkich zaprzęgów, a jego łagodny charakter i inteligencja sprawia, że jest niezastąpiony w hipoterapii. Konik polski to świetny wybór dla całej rodziny, również dziecka, bo gdy nasz mały jeździec dorośnie, to nie będzie musiał rezygnować z jazdy na swoim przyjacielu, konik polski bez uszczerbku na zdrowiu poniesie jeźdźca o łącznej wadze do 130 kg

niedziela, 8 lipca 2018

Obfitość nieco podsuszona.

Natura, chociaż nieźle już wysuszona, prze do przodu pełną parą.
Oczywiście, poza ogrodem, który od czasu do czasu jest podlewany, natura wygląda trochę gorzej niż wewnątrz płotu. Ale ciągle jeszcze dycha. I czeka na deszcz.

Jeszcze tylko do wtorku, mówię jej, zobaczysz, ładnie się napijesz. Prognoza twierdzi, że duży opad ma być. Niech się sprawdzi.

W międzyczasie ogierom wyschły stawki, więc wozimy im wodę. Klacze z przychówkiem trzymamy przy stajni, bo stajnia daje cień i chłód, a i gzy napastują mniej niż na otwartym pastwisku. I woda w kranie jest.
Siano zrobione, leży sobie zwinięte elegancko w baloty na łąkach. Jak zwykle, kamień z serca spadł
- stado będzie miało co jeść przez zimę.

Poza tym, nie mam coś weny na pisanie.
Sypnę więc zdjęciami i idę sobie czekać na deszcz.









23 komentarze:

  1. Sucho? To skad u Ciebie taki soczysty gaszcz??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten gąszcz jest dość przesuszony, niestety. Wszystko takie matowe i bez blasku.
      Podlewam, bo inaczej byłaby pustynia. I to, że ziemia przykryta ściółką gdzie to możliwe, dużo jednak daje i pomaga w utrzymywaniu wilgoci.

      Usuń
  2. Mimo braku wody nadal pięknie. Śliczne maki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kudłate pachną jeszcze przy okazji bardzo pięknie.

      Usuń
    2. ?? Nie wiedziałam, że maki pachną !
      Rabarbara

      Usuń
    3. Również nie zdawałam sobie sprawy. Aż raz powąchałam i bardzo się zdziwiłam. One nie pachną makiem, tak jak te łąkowe czy polne, tylko tak jakby świeżo, wręcz cytrynowo.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Po tylu latach pracy włożonej, zaczyna tu być przyjemnie. Na pewno mamy coraz więcej cienia, bo posadzone drzewa rosną i rosną. Więc leśno- parkowy mikroklimat się powoli buduje. Cenne otoczenie, jeżeli rzeczywiście tendencja klimatyczna skręca w stronę: coraz cieplej, coraz suszej.

      Usuń
  4. Masz przepiękne kwiecie i imponujący warzywnik. I siano zebrane! Rozumiem Twoją radość i lekkość ducha. Mam tak po odgruzowaniu chałupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak sobie polatujesz z pół metra nad ziemią, wyobrażam sobie. Z zatyczkami w uszach.

      Usuń
  5. Widzę mszycę na kapuście 😉.Brak pielęgnacji.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nazywa EKO! Niedouczku. :-DDD
      Eko mszyca,
      Eko bielinek,
      Eko stonka,
      Eko ślimak.
      Mam też specjalnego eko żuczka w kolorze "blue metallic", który pożera miętę, a przy jej braku - pysznogłówkę. Czytasz to, Rabarbaro? Własną piersią bronię monard przed tymi strasznymi żuczkami, bo nic by Ci nie zostało.





      Usuń
  6. Prowokujesz mnie tą pysznogłówką i rezedą ;-D ?
    Brak pielęgnacji ? hmm......... no ale konie i siano ważniejsze :).
    Uff, dobrze, że z sianem się udało.
    To miłego dnia i spokojnego czekania na deszcz :-)).
    U mnie właśnie znowu pada..
    Rabarbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowokuję? Nie! Motywuję!
      Czekamy więc.

      Usuń
  7. Jaki piękny warzywniak!:-D Taki jak lubię, z kwiatami i w ogóle. Co z tego że przysuszony? Taki mamy, kurna, klimat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś zostać ministrą. Tak uważam już od dość dawna.

      Usuń
  8. powiem tak, u nas chłodnawo i wieje, że w ogole nie widac tej suszy dopiero smetnie zwisające liście kwiatow i pomidorów dają takie info. zielenina u ciebie że ho ho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłam sfotografować smętnie zwisające liście parę metrów dalej. Ale byłyby to smutne i brzydkie zdjęcia.

      Usuń
  9. To Unknown weź wywal, bo nie zauważyłam, że nie byłam zalogowana ;)

    Niestety, podlewać trzeba, jeśli się cośkolwiek z ogródka chce mieć ...
    a tak, kwiatki kwitną, kapusta rośnie :))
    U nas też suchuteńko, w lasach wszystko trzeszczy, trwa suchuteńka i wszyscy łakną deszczu, jak kania dżdżu ;)
    U nas padało chyba z miesiąc temu, albo i 5 tygodni nazad ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywaliłam jak chciałaś.
      I tak dobrze, że odpukać, pożarów lasów nie ma.

      Usuń
    2. Super :)
      A dzisiaj już popadało, ochłodziło się i te biedne rośliny i zwierzęta odetchnęły na trochę z ulgą.

      Usuń