Konie

Konie
Konik polski, to rasa koni małych, pochodzących od dzikich koni Tarpanów występujących na obszarze Europy. Tarpany, które przetrwały zostały odłowione i umieszczone w prywatnym zwierzyńcu hrabiów Zamoyskich. W 1808 roku z powodu panującej biedy zostały rozdane do użytkowania chłopom, w wyniku krzyżowania się z lokalnymi końmi wykształciła się rasa nazwana przez prof. Vetulaniego konikiem polskim. Konik polski charakteryzuje się wysoką inteligencją, łagodnym charakterem, jest odporny, wytrzymały, ma niski wzrost (do 140 cm), silną budową ciała, twardy róg kopytny. Jest to rasa późno dojrzewająca (3-5) i długo żyjąca. Konik polski to przede wszystkim koń wierzchowy, do rekreacji, rajdów konnych i wycieczek doskonały. Jego niski wzrost sprawia, że wielogodzinne siedzenie w siodle nie jest uciążliwe, jest odważny i dzielny. Nadaje się również do prac rolnych i lekkich zaprzęgów, a jego łagodny charakter i inteligencja sprawia, że jest niezastąpiony w hipoterapii. Konik polski to świetny wybór dla całej rodziny, również dziecka, bo gdy nasz mały jeździec dorośnie, to nie będzie musiał rezygnować z jazdy na swoim przyjacielu, konik polski bez uszczerbku na zdrowiu poniesie jeźdźca o łącznej wadze do 130 kg

czwartek, 27 października 2016

I jak tu nie lubić jesieni?

Kiedy ot tak sobie, z bezinteresowną szczodrością obdarowuje takimi prezentami.
Fakt, że tylko jeden, ale za to jaki! Większy niż stajnia.

23 komentarze:

  1. Piękny okaz! Wygląda na zdrowy i bez lokatorów.
    Aż poczułam zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie zdrowy oraz niezamieszkały. Przerobiony na sos oraz częściowo skonsumowany.

      Usuń
  2. normalnie. Nie lubić i już. Niech sobie wsadzi swoje prezęty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach no co Ty tak negatywnie. Lubić i już, pomimo prezentów. :-)

      Usuń
    2. Właśnie! no co Ty !!!! lubić i już, co tam prezenty :))!
      choć nie powiem, sosik .........
      Barbara

      Usuń
    3. A Ty, Rabarbaro, nie miałaś przypadkiem w jesieni być na Dolnym Śląsku????

      Usuń
    4. No miałam, miałam ale życie przeniosło mnie do Warszawy.... i plany ogrodowo (różowa pysznogłówka ;-) ) rozrywkowe przerzuciło na wiosnę..... (jak dożyjemy)
      i tak to :)))
      Barbara

      Usuń
    5. Bedziem próbowali dożyć!

      Usuń
  3. No jak to jak? Normalnie!
    To obrzydliwie depresyjna i deprymujaca pora roku. Nie jaraja mnie ani kolorowe liscie, ani grzyby. Za to dobijaja (za)krotkie dni, slota, zimno, burosc za oknem, wszystko. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm. Ciepła herbatka, pies u stóp, liście , roboty ogrodowe do wykonania, grube swetry, czapki, szaliki. Las. Sarenki w grupach. Dziki ryjące wszędzie... Jesień ma swoje uroki. A te krótkie dni w zimie też są krótkie. Wolisz zimę czy jesień?

      Usuń
    2. Wole wiosne, a zima jest jednak blizej wiosny niz jesien.

      Usuń
    3. O ty Poranna Pantero!
      Rozumiem.
      Będąc tu, polubiłam każdą porę roku.
      Niech więc ta zima Ci szybko przeleci i zmieni się we wiosnę. A o jesieni zapomnieć można, właściwie to już się skończyła.

      Usuń
  4. Okaz pięknościowy, a jesień to pomimo tego, że bywa upierdliwa to i tak lubię za różne takie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie takie grzyby jarają do szaleństwa i czerwoności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też. To pewnie jakiś atawizm.

      Usuń
    2. i mnie!
      Agniecha, a są grzyby ??? Uwielbiam je zbierać, ale koło Wrocka nie ma za bardzo gdzie jechać :(

      Usuń
    3. Mnie się wydaje, Sonic, że już absolutna końcówa.

      Usuń
  6. Oj, zbierałabym i z lasu bymbrała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten był z pastwiska. Spod samotnej brzózki.

      Usuń
  7. O rety! kaczka w zakladkach? Biskwit tu byl?! No jasne. Sa konie! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsza Kaczka w zakładkach niż w buraczkach, proszę Kaczki.
      Znudziło nam się chodzenie do Kaczki okrężną drogą, to w końcu wsadziliśmy ją w zakładki. :-)

      Usuń