Konie

Konie
Konik polski, to rasa koni małych, pochodzących od dzikich koni Tarpanów występujących na obszarze Europy. Tarpany, które przetrwały zostały odłowione i umieszczone w prywatnym zwierzyńcu hrabiów Zamoyskich. W 1808 roku z powodu panującej biedy zostały rozdane do użytkowania chłopom, w wyniku krzyżowania się z lokalnymi końmi wykształciła się rasa nazwana przez prof. Vetulaniego konikiem polskim. Konik polski charakteryzuje się wysoką inteligencją, łagodnym charakterem, jest odporny, wytrzymały, ma niski wzrost (do 140 cm), silną budową ciała, twardy róg kopytny. Jest to rasa późno dojrzewająca (3-5) i długo żyjąca. Konik polski to przede wszystkim koń wierzchowy, do rekreacji, rajdów konnych i wycieczek doskonały. Jego niski wzrost sprawia, że wielogodzinne siedzenie w siodle nie jest uciążliwe, jest odważny i dzielny. Nadaje się również do prac rolnych i lekkich zaprzęgów, a jego łagodny charakter i inteligencja sprawia, że jest niezastąpiony w hipoterapii. Konik polski to świetny wybór dla całej rodziny, również dziecka, bo gdy nasz mały jeździec dorośnie, to nie będzie musiał rezygnować z jazdy na swoim przyjacielu, konik polski bez uszczerbku na zdrowiu poniesie jeźdźca o łącznej wadze do 130 kg

wtorek, 21 kwietnia 2015

Bardzo mały koń. Uzupełniam - dwa bardzo małe konie.

I znowu skaczę i w ręcę klaszczę i pląsam z radości.
Zaczęło się. Mamy dziecko! Końskie dziecko dla wyjaśnienia.
Bielanka urodziła, no właśnie, tylko kogo? Najpierw wydawało mi się, że córkę - na podstawie obserwacji wizualnej z bezpiecznej odległości ( Pani Matka jest opiekuńcza i dziecka broni, również przed ludźmi ), potem to coś zarżało głębokim basem powitalnie w moją stronę, i przyszło mi na myśl, że takiej mocy dźwięk to tylko z ogiera. Potem znowu z odległości zaglądałam pod ogon - dziewczyna. Ale ja nie dowidzę. Może dzisiaj zobaczę dokładnie. Roboczo nazwana Buczyną.
Matka ma się dobrze, łożysko wyszło całe. Dziecko znalazło wymię i ciągnie jak stary pijak z butelki. Oby tak dalej.
Bo czekamy na jeszcze trzy źrebięta.
Matkom ciężarnym brzuszyska ogromne kołyszą się dostojnie na boki, wymiona zwisają pełne i ciężkie i co dzień większe. Blisko już.
pije mleko

tutaj, czegoś takiego nigdy jeszcze nie widziałam, niejaka Kalina, klacz dwuletnia, próbuje się nielegalnie podłączyć pod mlekociąg. Musieliśmy odpędzać. Kiedy matka zauważyła, chciała bić, ale Kalina udawała milutką i oblizywała małą, że niby z niej taka dobra ciocia. Matka małej głowę odwróciła, Kalina swoją głowę myk, z powrotem do wymienia i dalej kraść mleko. Następne odpędzenie wspólnymi siłami Bielanki i Nikolasa, było już skuteczne.

matka z córką, a złodziejka odpędzona

łożysko
Dzisiaj rano. 

Chłopak.


A mała dziś gania dookoła matki jak zakręcony odrzutowiec. Dużo ma energii.
Natomiast drugie małe ćwiczy celowanie do cyca.

25 komentarzy:

  1. No to gratulacje! Male jest urocze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje! Piękniaste jest. Trzymam kciuki za resztę, aby tez tak z płatka poszło.
    U nas totalne zajagnięcenie. Pozdrowienia serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajagnięcony Pacjanie! Nie zapominaj o odpoczynku. Też pozdrawiam.

      Usuń
  3. O - Rogata żyje!!! Gratuluję - słodziak z tego źrebaka/klaczki/czegotam;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaczka już na 100%. Buczyna jej na imię.

      Usuń
  4. Boszszsz, w pierwszej chwili pomyślałam, że Bielanka musiała odpędzić Nikolasa:)))
    Śliczny źróbek! Aż mnie łapska świerzbiom, tak chciałabym dotknąć chrapek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matka by Cię pogoniła.

      Usuń
    2. Ojtam, no wiem, ale one muszą być niewiarygodnie miękkie:) Chrapki znaczy.

      Usuń
  5. Super! Niech się zdrowo chowa! A reszta kobył szczęśliwie źrebi!

    OdpowiedzUsuń
  6. Łomatko, ja - ciemna masa, tak się tego łożyska przestraszyłam. Pomyślałam, że to jakieś nieszczęście, a tu akurat odwrotnie :) Ufff ! Maluch piękny :) Też bym chrapeczki wygłaskała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łożysko musi wyjść. Jak nie ma, to jest problem. Bo może nie wyszło, ale może ktoś zeżarł. Klacz czasem, albo jakiś lis...

      Usuń
  7. Fajnie macie z tymi małymi:-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Elegantka w białych podkolanówkach:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna malutka, ma taki ciepły złoty kolor ;) I te podkolanówki, ach!
    A to łożysko ma kształt źrebaka...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ to wszystko niesamowite jest:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzieliśmy cały poród. Jakie emocje.

      Usuń
  11. Ładny ten konik, niech rośnie zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na prawdę to one wszystkie są bardzo ładne :-)

      Usuń
  12. Cud nad cudy! Wczoraj go nie było, a dzisiaj proszę - gotowy konik, tylko mniejszy:)

    OdpowiedzUsuń